Skip to content

Jestę nerdę

by w dniu 16/10/2013

Przypomniałam sobie, jak kiedyś mój zleceniodawca, niejaki J., poprosił, żebym skonfigurowała klienta pocztowego jego pracownikom na nowy adres, który właśnie zarejestrował. No ok, nigdy nie robiłam w IT i moje umiejętności w tym zakresie są raczej żałosne (skończyłam ASP, na litość) ale stwierdziłam, że zobaczę co się da zrobić, zwłaszcza, że oni radzili sobie jeszcze słabiej.

Ponieważ jego pracownicy pracowali z domu, obwoził mnie cały dzień po ich domach. U jednego z nich był problem z połączeniem internetowym, więc przypomniawszy sobie co monrz mi mówił o takich sytuacjach, więc włączyłam windowsową konsolę, puściłam trace, stwierdziłam że nie wychodzi poza dom, po czym zaczęłam się zastanawiać co dalej, bo sprawdzenie trace jest jedyną rzeczą, którą pamiętam jak zrobić.

Właściciel komputera przyjrzał mi się, zobaczył czarny ekran pełen białych literek i cyferek i wyszedł.

Po chwili wrócił z naręczem książek i notatek i spytał błagalnym tonem czy umiem policzyć całkę.

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: